piątek, 12 lipca 2013

Paskudny Król i Śpiąca Królewna

Piątek, 12 lipca 2013

- To, że biegaliśmy w środę, to nie znaczy, że nie będziemy biegać w piątek - powiedział Paskudny Król Ojciec wyciągając z łóżka Piękną Śpiącą Królewnę.
- Ale... Ja mam Wakacje! - Odpowiedziała Piękna Śpiąca Królewna i nakryła głowę kołdrą. - Może po południu? - Mruknęła gdzieś z otchłani.
- Po południu będzie padać! - Straszny Król Ojciec był nieugięty.
Chcąc nie chcąc Piękna Rozbudzona Królewna zrobiła się na bóstwo i założyła buty do biegania. Pogoda była w sam raz, bo poniżej 20 stopni i pochmurno, a kilometry leciały jeden za drugim, aż skończyły na trzecim. Na dziś wystarczy, ale widać jak forma Pięknej Biegającej Królewny rośnie w oczach.
Podsumowanie - 3 kilometry w trochę ponad 20 minut. Całkiem przyjemna przebieżka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz